Czarno białe kody

Część 1 »    Część 2 »    Część 3

 

Może wtedy przestanie to być takie zabawne dla moich kolegów i w końcu nie będą podkładać żadnych bomb", żeby automaty etykietujace psuły się w mojej obecności. Chciałabym przepracować choć jedną zmianę bez żadnej awarii. W sumie, to jak przestałam się denerwować, to jakoś cudem wszystko działać zaczęło poprawnie i bezawaryjnie. Nie wiem zatem, czy to faktycznie były tylko żarty moich kolegów, które przestały mnie denerwować i tym samym ich przestały śmieszyć, czy to te wszystkie automaty etykietujace i datowniki wyczuwają, że nie denerwuję się na nie i pracują tak, jak powinny, czyli niemal tak jak nowe, a nie jak drukarki etykiet. Nie wiem i pewnie się tego nie dowiem, ale cieszę się, że wreszcie mogę normalnie pracować - bezstresowo.

Zostaw swój komentarz:

Imię:
Komentarz: