Docieplenia, rozbiórki, wyburzenia

Część 1 »    Część 2 »    Część 3

 

Myślałam o tym już od dłuższego czasu, bo siedząc na balkonie widoczność była bardzo ograniczona przez murek, rzucał też cień na prawie całą powierzchnię balkonu. Bałam się jednak tego wyburzenia, rozbiórki, bo obawiałam się, że zostaną po nim brzydkie ślady na ściankach balkonu, ale teraz wszelkie pozostałości zostały zakryte przez nowiutkie, śliczne elewacje. Mimo tego dodatkowego zadania wyburzenia balkonu, roboty poszły ekipie nadzwyczajnie szybko i sprawnie. Martwiłam się, że po wykonaniu docieplenia,

Zostaw swój komentarz:

Imię:
Komentarz: