Dodatki paszowe

Część 1 »    Część 2 »    Część 3

 

początku dość intensywnego wysiłku, a później mięśnie się przyzwyczajają i bólu powodowanego przez tenże kwas już się nie odczuwa. Ciekawa jestem kiedy ja przejdę do tego etapu. Jak już wspomniałam z dnia na dzień jest coraz lepiej, ale na początku na przykład było tak, że po przepracowaniu całego dnia nie miałam już siły na nic poza dowleczeniem się do domu i rzuceniem się na łóżko. Rano budziłam się tak obolała, że nie miałam pewności czy uda mi się wstać i znowu pójść do pracy. Całe szczęście jakoś mi się udawało i teraz wciąż jeszcze czuję mięśnie, ale chociaż mogę normalnie funkcjonować i jestem w stanie umyć się przed pójściem spać, a nie tylko rzucić się na łóżko i zasnąć w ubraniu. Mam nadzieję, że proces ten będzie postępował i wkrótce moja kondycja się poprawi.

Zostaw swój komentarz:

Imię:
Komentarz: