Mieszkanie Wrocław, okolice Nowego Dworu
Co prawda sąsiedzi mieszkali tuż za ścianą, ale nie było to typowe blokowe mieszkanko, ale bardziej szeregowe mieszkanie. Wrocław wydawał mi się miastem tańszym od Gdańska. Spore więc było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że jest zupełnie inaczej. Sprzedałam mieszkanie w Gdańsku za sporą sumę, ale okazało się, że może nie wystarczyć mi na nowe mieszkanie. Wrocław Nowy Dwór był mi praktycznie nieznany. Dlatego reagowałam niechęcią, gdy mój chłopak mówił mi, że mogę kupić pod miastem ładny, niedrogie mieszkanie. Wrocław Nowy Dwór? Dla mnie? Chyba oszalałeś? - pytałam go z niedowierzaniem. Nie wyobrażałam sobie, jak ja, typowy mieszczuch, miałabym nagle przenieść się za miasto i żyć na wsi. Była to dla mnie straszna wizja. "Zobacz jaką fajną ofertę ma ten deweloper. Wrocław jest za drogi, jak na twoją kieszeń." - przypominał ciągle mój chłopak przy okazji podsuwając mi przed oczy reklamę firmy deweloperskiej.
Zostaw swój komentarz: