Najlepsze sklepy meblowe
Przebierał, wybrzydzał, zadawał sprzedawcom mnóstwo pytań, do tego stopnia, że zaczęłam im współczuć. Oni zresztą też mi współczuli, bo zdawali sobie sprawę, że ja z tym człowiekiem użeram się na co dzień. Tak więc współczuliśmy sobie wzajemnie, a mąż bezskutecznie starał się dokonać wyboru. Kiedy wyszliśmy z siódmego z kolei sklepu, z pustymi rękami oczywiście, postanowiłam postawić sprawę na ostrzu noża. Powiedziałam mężowi, że albo ja, albo profile meblowe. Albo pozwoli mi wybrać, albo obiady będzie robił sobie sam. Oczywiście zgodził się, a ja wybrałam profile meblowe w 5 minut.
Zostaw swój komentarz: