Ubranka dla dzieci - nałogowe zakupy

Część 1 »    Część 2 »    Część 3

 

Mąż zajął się wystawianiem starych mebli, natomiast ja przekładałam zabawki, książeczki i ubranka. Wieczorem pokoik był już gotowy. Mąż wyparzył smoczki dla dzieci. Pasowały jak ulał. Ja zabrałam się za czytanie im książeczki. Nagle do pokoju wszedł mąż i ujrzałam, że coś trzyma w rękach ubranka dla dzieci, które kupiłam w tajemnicy przed nim. Zrobiła się napięta cisza. Czym prędzej wyszłam z pokoju i poszłam spać. Pewnie jutro mąż znowu zabierze mi kartę kredytową.

Zostaw swój komentarz:

Imię:
Komentarz: